unnamed

Rozmowa z przewodniczącym Stowarzyszenia „Bractwo Prawosławne świętych Cyryla i Metodego”

Nasze Stowarzyszenie troszczy się o duszę, a nie o ciało

Z przewodniczącym Stowarzyszenia „Bractwo Prawosławne świętych Cyryla i Metodego” w Polsce, inż. Bazylim Piwnikiem rozmawia Leszek Wątróbski.

Obchodziliście niedawno jubileusz swego 30-lecia…

Rejestracja naszego Bractwa nastąpiła w roku 1989. Natomiast nasze początki sięgają lat osiemdziesiątych XX wieku, kiedy to z inicjatywy Abp Białostockiego i Gdańskiego Sawy rozpoczęły się, przy białostockiej katedrze pw. św. Mikołaja cykliczne spotkania o tematyce duchowej. W roku 1986 założycielska grupa inicjatywna otrzymała od abp Sawy akceptacje statutu oraz nazwy. Z różnych jednak przyczyn nie możliwe było sformalizowanie naszej działalności i zarejestrowanie Stowarzyszenia.

Wasze Bractwo stało się pierwszą w Polsce organizacją skupiającą prawosławny laikat…

Pierwsze organizacje powstawały już w latach siedemdziesiątych. Nie miały jednak jeszcze formalnego umocowania prawnego i skupiały się głównie na prawosławnej teologii – np. Koło Teologów Prawosławnych. Nasze bractwo postawiło sobie zupełnie inne zadanie. Chodziło nam o integrację prawosławnej społeczności nie stricto wokół teologii a szeroko pojętej kultury prawosławnej i jej aktywizację. Wśród licznych celów naszego Bractwa znalazło się m.in.: pielęgnowanie ducha tożsamości i łączności wśród ludności prawosławnej zgodnie z Konstytucją RP; zapoznawanie społeczeństwa z nauką, tradycjami i dziedzictwem Kościoła Prawosławnego oraz rozwijanie i popieranie działalności społeczno-kulturalnej i oświatowo-wychowawczej w duchu porozumienia i współpracy między różnymi wyznaniami i religiami.

Ważne dla nas było też współdziałanie z innymi organizacjami w dziedzinie sprawowania opieki nad zabytkami kultury prawosławnej; rozszerzanie udziału prawosławnych w rozwoju społecznym, gospodarczym i kulturalnym kraju czy wreszcie umacnianie więzi społeczności prawosławnej w Polsce ze środowiskami prawosławnymi w innych krajach. Postawiliśmy też na współdziałanie z Polskim Autokefalicznym Kościołem Prawosławnym i pomoc w realizacji jego misji; działania na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego oraz na promocję i organizację wolontariatu i tworzenie programów mających na celu pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej oraz wyrównywania szans tych rodzin i osób, w tym osób niepełnosprawnych. Wpadliśmy na pomysł organizacji zajęć edukacyjnych i rekreacyjnych dla dzieci i młodzieży, w szczególności z rodzin problemowych; działalność wspomagającą rozwój gospodarczy, w tym: rozwój przedsiębiorczości; promocję zatrudnienia i aktywizację zawodową wśród osób pozostających bez pracy lub osób zagrożonych jej utratą.

Jak realizujecie wasze cele statutowe?

Poprzez pogłębianie wspólnoty i więzi ludności prawosławnej; propagowanie w społeczeństwie polskim nauki, tradycji, dorobku materialnego i duchowego Kościoła Prawosławnego; szerzenie i umacnianie w społeczeństwie polskim zasad tolerancji religijnej oraz zwalczanie wszelkich przejawów patologii społecznych i ich skutków oraz szerzenie idei pokoju oraz pokojowego współżycia narodów i grup etnicznych.
Prowadzimy  działalność wydawniczą, prasową i gospodarczo-usługową dla zabezpieczenia statutowych celów w wyodrębnionych formach organizacyjnych. Współpracujemy też z odpowiednimi instytucjami organizacjami krajowymi i międzynarodowymi, zajmując się gromadzeniem i ochroną pomników cerkiewnej kultury materialnej. Organizujemy  pielgrzymki, wycieczki i obozy. Prowadzimy działalność edukacyjną, oświatową, wychowawczą oraz ę fundujemy stypendia.

Wasze Bractwo prowadzi Zespół Szkół Niepublicznych św. św. Cyryla i Metodego w Białymstoku…

…i trzy niepubliczne przedszkola w: Bielsku Podlaskim, Hajnówce i Siemiatyczach. Aktualnie otwieramy czwarte przedszkole w Lublinie. Zespół Szkół Niepublicznych św. św. Cyryla i Metodego w Białymstoku to placówka, która w swych założeniach wypełnia pewną lukę w systemie szkolnictwa w naszym zróżnicowanym religijnie i narodowo społeczeństwie. Do tej pory nie było bowiem placówki szkolnej, która starałaby się łączyć realizację założeń szkolnictwa podstawowego i ponadpodstawowego z edukacją religijną, narodową i międzykulturową. Miedzy innymi dlatego szkoła umiejscowiona jest w podlaskim Białymstoku gdzie narodowościowo-religijna różnorodność jest faktem historycznym. Uczniowie naszej szkoły są wszechstronnie wykształceni, świadomi swej wiary i pochodzenia, ukształtowani w duchu tolerancji i poszanowania dla odmienności drugiego człowieka. W tym kontekście nie wahamy się użyć określenia szkoła prawosławna, bo jest to równoznaczne z tym, że szkoła jest otwarta dla wszystkich. Wszystkim nam zależy by nasze dzieci uczyły się w szkole elitarnej, a jednocześnie otwartej, przyjaznej, bezpiecznej i tolerancyjnej. Opartej na fundamentalnych wartościach, które są coraz rzadsze  w dzisiejszym świecie. O ich braku przekonaliśmy się nieraz – chociażby w trakcie tworzenia naszej szkoły. Pokonaliśmy jednak wszelkie trudności i wracać do nich nie ma sensu. Dzieciom pragniemy dać to, czego z pewnością nie da im żadna inna szkoła. Zadowolenie rodziców i prawe życie naszych absolwentów jest miarą jakości naszej szkoły.

A co dzieje się w przedszkolach prowadzonych przez Wasze Bractwo?

Przypomnę, są to 3 niepubliczne przedszkola w: Bielsku Podlaskim, Hajnówce i Siemiatyczach. Pierwsze z nich – przedszkole niepubliczne nr 1 im. Młodzieńca Gabriela w Bielsku Podlaskim posiada uprawnienia przedszkola niepublicznego. Przedszkole rozpoczęło działalność od 7 października 2008 roku. Na początku była tu tylko jedna grupa. Co roku była organizowana następna. Obecnie przebywa w nim 111 dzieci.         Naszymi przedszkolakami zajmuje się wysoko wykwalifikowana kadra pedagogiczna stosująca w swej pracy nowatorskie metody oraz diagnozująca zainteresowania i potrzeby dzieci. Dążymy do przekazywania jak największej liczby praktycznych umiejętności. Pedagodzy stale podnoszą swoje kwalifikacje na kursach i studiach podyplomowych.

Niepubliczne Przedszkole im. św. św. Cyryla i Metodego zostało założone przez Stowarzyszenie Bractwo Prawosławne św. św. Cyryla i Metodego w 2016 r. w Hajnówce. To kolejna nasza placówka edukacyjna prowadzona przez Stowarzyszenie.

Jego celem jest wychowanie dzieci w duchu tradycji, poszanowania wartości chrześcijańskich oraz własnej kultury. Z tego też względu patronami przedszkola zostali święci Cyryl i Metody – apostołowie Słowian. W tej placówce dbamy nie tylko o rozwój fizyczny i intelektualny, ale także duchowy naszych podopiecznych. Harmonijne wzrastanie i wychowanie każdego dziecka to nasz nadrzędny cel. Przedszkole w Hajnówce znajduje się na początku tej drogi. Zaczynamy kameralnie, ale wierzymy, że z czasem osiągniemy podobny poziom zainteresowania i zaufania jak w Białymstoku i w Bielsku Podlaskim.

Trzecie niepubliczne przedszkole św. św. Cyryla i Metodego w Siemiatyczach powstało 1 października 2019 roku. Profesjonalna opieka, rodzinna atmosfera, bezpieczeństwo, zabawa i nauka to jego dewiza. Ludzie pytają się mnie: czym różnią się nasze przedszkola od państwowych? Odpowiadam im, że dziecko po naszym przedszkolu jest zdrowe psychicznie, kulturalne, nie zmanierowane, nie zapatrzone w siebie, nie zepsute, nauczone dobrych manier. To dziecko jest po prostu dobrze wychowane. Dzieje się tak również dzięki nauce ewangelicznej zasady braterstwa i miłości bliźniego. Nasze dzieci mają szacunek do drugiego człowieka.

Co ważne edukacja rozpoczęta w przedszkolu, a kontynuowana w prawosławnej szkole, kontynuowana jest dalej. Mamy dziś 18 kół terenowych Bractwa św. św. Cyryla i Metodego. Zajmują się one dalszym kształtowaniem osobowości naszych członków. Organizują  spotkania i wykłady poświęcone tematyce współczesnej i powiązaniem jej z nasza prawosławną duchowością – np. poświęcone klimatowi kształtowanemu (czytaj niszczonemu) przez człowieka, ekologii, konfliktom międzypaństwowym i regionalnym. Czy kolejny temat: medycyna a religia. Wszystkie nasze spotkania prowadzone są przez wybitnych specjalistów danej dziedziny.

W Waszym Bractwie powołaliście niedawno Form Inteligencji.               

Można je porównać można z Klubem Inteligencji Katolickiej. Nie próbujemy jednak kopiować pomysłów innych, ale chętnie korzystamy z dobrych wzorców. Forum jest  bardzo ważne dla życia naszej Cerkwi. Należy do niego m.in. 11 profesorów belwederskich, w tym były rektor Politechniki Białostockiej. Nie ma natomiast wśród nich żadnego teologa. Jest to celowy zabieg. Nie chcemy wyręczać Cerkwi i jej sił naukowych, a być dla nich partnerem. Zaoferować w pełni prawosławne, choć nieco inne spojrzenie na problemy współczesności. Nasza społeczność prawosławna nie jest duża i potrzebuje autorytetów, także świeckich. Ludzie chcą zachowywać tradycję. Nasz metropolita Sawa przewidział potrzebę powołania do życia Bractwa skupiającego ludzi świeckich zaangażowanych w życie cerkiewne. Jego prorocza wizja, można powiedzieć, spełniła się w stu procentach. Forum to kolejny krok. Pogłębienie zaangażowania świeckich w życie Prawosławia.

Czym jeszcze na co dzień zajmuje się Wasze Bractwo?

Przedsięwzięć jest bardzo wiele. Niektóre mają zasięg ogólnokrajowy. Inne zamykają się granicami pojedynczego koła. Wydajemy np. Biuletyn. Ukazuje się on nieregularnie, zazwyczaj kilka edycji w ciągu roku. Jest przedłużeniem aktualnie realizowanych projektów, np. pogłębieniem treści odbytych konferencji naukowych Publikujemy również książki. Podam kilka tytułów: Nie mogłem milczeć! Święty arcybiskup – chirurg Łukasz (Wojno-Jasieniecki); Święty Amfilochiusz z Poczajowa, Szkolnictwo Prawosławne w Rzeczypospolitej czy Życie monastyczne w Rzeczypospolitej. Nasze książki ukazują się w języku polskim, bo większość naszych wiernych nie zna już rosyjskiego czy białoruskiego. Dziś młodzi wolą uczyć się np. angielskiego.

Aktualnie w liceum w Hajnówce uczą białoruskiego wyłącznie jako obcego języka. Dawniej po białorusku nauczano kilku przedmiotów. W naszej białostockiej szkole i przedszkolach prowadzimy zajęcia pod hasłem ridna mowa. Na lekcjach uczymy dzieci języków naszych dziadków. Bywa już nawet i tak, że dzieci znają ten język, a ich rodzice nie. Nasi uczniowie wykonują tańce ludowe i śpiewają w języku dziadków. Uważam, że jest to budujące. Kiedyś byłem w Bielsku Podlaskim na koncercie naszych przedszkolaków, którzy śpiewali i rozmawiali między sobą po swojemu gwarą.

Chodzi nam o dowartościowanie dzieła naszych patronów św. Cyryla i Metodego przy jednoczesnym uchronieniu naszej młodzieży od zamknięcia w językowym skansenie. Będzie to wiec proces. Ktoś musi go jednak przygotować. To między innymi zadanie dla naszego forum. We właściwym czasie  wystąpimy z petycją do metropolity,, aby wszędzie tam, gdzie to możliwe, gdzie przyniesie więcej korzyści niż strat, zastąpić język liturgiczny cerkiewno-słowiański, językiem polskim lub wprowadzić je paralelnie. Zmiany te chcemy wprowadzić, aby język nabożeństw był dla wszystkich jeszcze bardziej zrozumiały. „Gospody pomiłuj” rozumieją wszyscy. Gorzej jest z innymi modlitwami czy wezwaniami. Starsze pokolenia, takie jak ja, rozumie wszystko i nie chce zmian. Robimy to jednak z myślą o młodym pokoleniu. Jak wcześniej wspomniałem działania te są dwutorowe. Z jednej strony coraz więcej tłumaczymy na j. polski. Z drugiej uczymy nasze dzieci języków przodków i języka cerkiewnosłowiańskiego.

Nie chcemy też zastępować czy wyręczać naszych duchownych. My zajmujemy się czym innym, skupiając się na edukacji duchowej, a nie na prowadzeniu duchowym, nabożeństwie i sakramentach. Nam chodzi o zmianę myślenia człowieka wierzącego. Aby odejść od zwykłej codzienności i pasywności.  Chrześcijanie powinni oderwać się od ziemi i spojrzeć w górę. Aktywnie kreować swego ducha. Musimy, jako chrześcijanie, dać wierzącym sprawdzoną odpowiedz jak dalej żyć, jak przestrzegać w naszym życiu nauki Chrystusa.

Najważniejszy jest w tym wszystkim duch…

Dlatego idziemy w kierunku duchowości. Ciało można zawsze wesprzeć czy przyozdobić, a ducha już nie zawsze. Łatwiej o niego dbać na co dzień, niż go leczyć, gdy padnie. Pracujemy więc nad duchem. Dla nas ważne jest to, co człowiek posiada w środku, w swojej duszy. Najważniejszym jest  poznać samego siebie. W tym widzimy naszą rolę oraz zadanie do wykonania. I tak właśnie staramy się układać nasze cele i program działania, aby te elementy kultury duchowej dotarły do każdego człowieka. A najważniejsza w tym wszystkim jest nasza wiara. Jeżeli my prawdziwie wierzymy, to osiągnęliśmy już wielki sukces. Jest fundamentem, na którym można wznosić mocne ściany. Nasze Stowarzyszenie troszczy się o duszę – a nie o ciało, choć liczne akcje charytatywne Stowarzyszenia mogą temu przeczyć. Dlatego zaspakajanie spraw socjalnych zostawiamy innym organizacjom. Nie interesujemy się również polityką. Jesteśmy stowarzyszeniem apolitycznym. Nas interesuje zawsze tylko człowiek i jego duchowy rozwój.

Trzy lata temu Wasze Bractwo ustanowiło Order Świętych Braci Sołuńskich. Komu i za co go wręczacie?

Decyzją Zarządu Głównego Stowarzyszenia Bractwo Prawosławne św. św. Cyryla i Metodego w sierpniu 2017 powołana została wyjątkowa nagroda – Order Świętych Braci Sołuńskich. Wręczamy go za szczególne zasługi dla krzewienia kultury i oświaty prawosławnej oraz wyjątkowe zaangażowanie w życie i działalność Bractwa. Pierwszymi laureatami odznaczenia zostali m.in. JE Metropolita Sawa, JE Arcybiskup Jakub oraz zasłużeni członkowie Stowarzyszenia. Odznaczeni też zostali tym orderem patriarchowie Aleksandrii i Gruzji. Osobiście wręczałem ten order w Tbilisi JŚ Eliaszowi II.

Prowadzimy też Wszechnicę Kultury Prawosławnej wspólnie z Katedrą Teologii Prawosławnej Uniwersytetu w Białymstoku. Rozpoczęliśmy ponadto budowę Centrum Edukacji w Hajnówce. Sprowadzamy wreszcie relikwie świętych. Udało się nam zorganizować peregrynację po Polsce relikwii św. Marii Magdaleny i św. Spirydona z Trymifuntu. W planach jest wizyta relikwii św. Jerzego Zwycięzcy.

Ilu członków liczy Bractwo Prawosławne św. św. Cyryla i Metodego?

Nasze Bractwo liczy ok. 900 czynnych członków i 90 tys. sympatyków. Finansowani jesteśmy ze składek członkowskich, plus 1% przekazywany z naszych podatków. Dochodzą do tego granty unijne, przyznawane nam na konkretne cele – np. wydanie książki czy konkretne programy – takie jak: Kreatywni, Comenius, Erasmus+, Świata odkrywanie poprzez kodowanie czy wreszcie Rodzinne Warsztaty Rękodzieła Ludowego. Interesujące są trzy ostatnie.

W pierwszym z nich Erasmus+ uczestniczyło nasze niepubliczne gimnazjum św. św. Cyryla i Metodego w Białymstoku. Był to międzynarodowy projekt: VOLEurope – Jesteśmy wolontariuszami dla Europy. W projekcie tym uczestniczyło 6 szkół partnerskich z uczniami w wieku 12–20 lat. Głównym jego celem było: rozwój idei wolontariatu wśród uczniów szkół europejskich; stworzenie poczucia wspólnoty obywatelstwa europejskiego opartego na zrozumieniu i tolerancji wobec różnic między kulturami, ludźmi i religiami i wreszcie zwiększenie przedsiębiorczości i umiejętności przywódczych wśród uczniów.

W drugim projekcie: Świata odkrywanie poprzez kodowanie uczyliśmy się wielu umiejętności świadomego korzystania z nowoczesnych technologii, analizowania informacji i wykorzystywania wiedzy w praktyce. Innowacja pedagogiczna „Świata odkrywanie poprzez kodowanie” była wprowadzana jako wstęp do nauki programowania komputerowego uczniów najmłodszych klas szkoły podstawowej. Podczas lekcji wykorzystane zostaną propozycje rozwiązań metodycznych proponowane w ramach programu „Mistrzowie kodowania” organizowanego przez firmę Samsung, Ministerstwo Oświaty oraz Ministerstwo Cyfryzacji.

Z zawodu jest Pan inżynierem…

Urodziłem się na Podlasiu, na pograniczu polsko-białoruskim, pomiędzy Hajnówką i Czeremchą. Było nas w domu siedmioro. W wieku 14 lat wyjechałem z domu do Olsztyna, gdzie ukończyłem technikum kolejowe. Na Podlasie przyjeżdżałem wyłącznie w czasie ferii czy w na wakacje. Studiowałem następnie w Warszawie i tu osiadłem na stałe.

Religią zacząłem się interesować i ją rozumieć w wieku trzydziestu kilku lat. Metropolita Sawa, a znamy się już ponad 40 lat, otworzył mi oczy na działalność cerkiewną. On też wywarł na mnie decydujący wpływ. Pracuję w Bractwie, tak jak cały nasz Zarząd, zupełnie społecznie. Nikt z nas nie otrzymuje żadnych pieniędzy za tę działalność. Nasze Bractwo zatrudnia ponad sto osób. Są to głównie nauczyciele szkolni i wychowawcy przedszkolni. Raz w tygodniu muszę więc jechać z Warszawy, gdzie mieszkam, do Białegostoku. Mamy tam swoje biuro, w wydzierżawionym na 25 lat od miasta budynku. Mieści się ono w tym samym budynku, co nasza szkoła. Mamy też w Bractwie ojca duchownego (tzw. duchownika) pracującego z młodzieżą. A co najważniejsze mamy wspaniałych ludzi, od których codziennie się czegoś uczę i codziennie jestem, pod wrażeniem ich zapału, pomysłowości i oddania.

Rozmawiał: Leszek Wątróbski

Źródło: https://www.strefa.se/2020/08/14/nasze-stowarzyszenie-troszczy-sie-o-dusze-a-nie-o-cialo/